Menu

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii jest unikatowym w polskich warunkach think tankiem skoncentrowanym na identyfikacji, analizie i rekomendowaniu optymalnych rozwiązań najważniejszych problemów o charakterze strategicznym dla współczesnej Polski i przyszłych pokoleń Polaków. Obszarem działalności Instytutu są kluczowe systemy funkcjonowania państwa polskiego decydujące o jego bezpieczeństwie narodowym w ujęciu perspektywicznym i długofalowym.

wot_1024x400
Autor

Artur Jagnieża

Przewodniczący Rady Fundacji Instytutu Bezpieczeństwa i Strategii

Ostatnie tygodnie obfitowały w kolejne ekstremalne wydarzenia pogodowe w postaci ulewnych deszczy oraz trąb powietrznych, których skutki dotknęły bezpośrednio mieszkańców w Polsce. W pierwszej kolejności odczuły to gminy Wojciechów i Konopnica położone na obszarze województwa lubelskiego. Według pierwszych szacunkowych danych w wyniku działań żywiołu ucierpiały czterdzieści dwa gospodarstwa, uszkodzonych zostało sto dwadzieścia budynków, a jedna osoba została ranna wskutek uderzenia odłamkiem fragmentu eternitu, który oderwał się z dachu jednego z budynków. W dzień potem rzecznik wojewody lubelskiego sprecyzował, że trąba powietrzna najwięcej, bo 37 budynków uszkodziła w Stasinie oraz Palikijach Pierwszych gdzie uszkodzenia dotknęły 29 budynków.

Klęska żywiołowa

Trudno wydarzeń w gminie Wojciechów nie nazwać inaczej jak klęska żywiołową. Zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz organizacją Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego do pomocy poszkodowanym ruszyły zespoły lokalnych Ochotniczych Straży Pożarnych oraz jednostek zawodowych Państwowej Straży Pożarnej. Według informacji rzecznika PSP w Lublinie w akcji wzięło blisko dwadzieścia wozów bojowych. W remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Stasinie zorganizowano lokalny sztab kryzysowy, gdzie mieszkańcy mogli od ręki otrzymać pitną wodę oraz plandeki niezbędne do zabezpieczenia budynków przed deszczem. Równolegle strażacy w miarę przybywania na miejsce zdarzenia przystąpili do pomocy poszkodowanym przy naprawie pozrywanych dachów, a także do usuwania  połamanych konarów drzew. Na miejscu zdarzenia pojawili się przedstawiciele rządu na czele z Premierem Rządu, co jest polskim wymuszonym standardem, ponieważ brak takiej obecności zostałaby natychmiast odebrany przez opozycję oraz przedstawicieli mediów jako wyraz lekceważenia poszkodowanych. Trudno też nie pamiętać, iż do dziś wszyscy politycy mają z tyłu głowy skandaliczną wypowiedź ówczesnego Premiera Włodzimierza Cimoszewicza, który w obliczu dramatu powodzi w 1997 roku pozwolił sobie na skrajnie nieempatyczną uwagę, iż poszkodowani mogli się ubezpieczyć.

 

WOT na Lubelszczyźnie

Wojska Obrony Terytorialnej to najmłodszy Rodzaj Sił Zbrojnych. W czasie pokoju do głównych zadań WOT należy przede wszystkim przygotowanie obrony terytorialnej (OT) na terytorium całego państwa, organizacja szkoleń wojskowych i ratowniczych, organizacja szkoleń rezerwistów OT, które przygotują żołnierzy do działań na rzecz ochrony lokalnej infrastruktury krytycznej, a także obrony własnych rejonów odpowiedzialności, prowadzenie wspólnych ćwiczeń w terenie, inspiracja do tworzenia i wspierania organizacji proobronnych, udział w powszechnym wychowaniu patriotycznym i umacnianiu procesu budowy lokalnych więzi społecznych oraz wsparcie wojskowe władz cywilnych i społeczeństwa w sytuacjach klęsk żywiołowych i katastrof technicznych.

Budowa WOT w Polsce postępuje etapowo. W pierwszym etapie rozpoczęto proces budowy trzech brygad na ścianie wschodniej w województwach podlaskim, lubelskim oraz podkarpackim. W województwie lubelskim trwa obecnie zaawansowany proces budowy 2 Lubelskiej Brygada Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. Zgodnie z przewidzianym etatem w skład brygady wchodzą Dowództwo Brygady, 2 Kompania Dowodzenia, 2 Kompania Logistyczna, 2 Kompania Saperów, 2 Kompania Wsparcia oraz pięć batalionów tj. 21 Batalion Lekkiej Piechoty (Lublin), 22 Batalion Lekkiej Piechoty (Dęblinie), 23 Batalion Lekkiej Piechoty (Biała Podlaska), 24 Batalion Lekkiej Piechoty (Chełm) oraz 25 Batalion Lekkiej Piechoty (Zamość).

Terytorialsi z pomocą

Trzeba oddać, iż tym razem resort obrony narodowej zareagował natychmiast na wydarzenia związane z trąbami powietrznymi. Decyzją ministra Mariusza Błaszczaka do wsparcia służb działających w gminie Wojciechów skierowano blisko 200 żołnierzy z szeregów 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a wraz z nimi będące na wyposażeniu brygady potrzebne w takich sytuacjach agregaty prądotwórcze, maszty oświetleniowe, sprzęt do odgruzowywania, sprzęt do usuwania zniszczonych drzew w tym piły oraz ciężarówki. Ponadto kolejnych 100 żołnierzy tworzyło odwód na wypadek konieczności ich uruchomienia.

Co istotne pierwsze informacje o skali zniszczeń przekazał do lubelskiej brygady WOT jej żołnierz, który mieszka w rejonie dotkniętym trąbą powietrzną. Należy też zaznaczyć, iż większość żołnierzy WOT biorących udział w całej akcji pomocy mieszkańcom gminy Wojciechów było żołnierzami ochotnikami pełniącymi terytorialną służbę wojskową. To najlepszy dowód na to, iż najważniejsza dewiza WOT brzmiąca „Zawsze gotowi, zawsze blisko” zmaterializowała się na lubelszczyźnie w 100 procentach. To także przekonujący przykład, jakim atutem jest posiadanie przez państwo świadomego żołnierza/obywatela i do tego ochotnika w szeregach lokalnej społeczności.

We wspomnianej remizie w Stasinie gdzie zorganizowano sztab kryzysowy pojawili się żołnierze WOT. W ramach 2 Lubelskiej Brygady OT uruchomiono Zespół Oceny Wsparcia przeznaczony do rozpoznania i oceny poziomu zniszczeń. Wspomniany Zespół Oceny Wsparcia WOT to element Systemu Zarządzania Kryzysowego WOT.

Zdjęcia z konta twitter @terytorialsi

W praktyce okazało się, że model szkolenia w WOT, który w ramach szkolenia zakłada szkolenie żołnierzy w umiejętności podwójnego zastosowania zarówno w kryzysie, jak i w czasie wojny jest modelem, który się sprawdza. Widać to było zarówno w działaniach bieżących, jak i szczególnie w nocy, kiedy dzięki masztom oświetleniowym WOT możliwa była kontynuacja działań pomocowych dla mieszkańców poszkodowanych skutkami trąby powietrznej. Sprawa była bardzo ważna ponieważ w każdej chwili spodziewano się opadów deszczu, które mogły okazać się zabójcze dla tych budynków mieszkalnych w których trąba powietrzna zerwała dachy.

Zdjęcie z konta twitter @terytorialsi

Nie tylko Lubelszczyzna

Wraz z postępującym wzrostem zagrożeń powodziowych zarówno na południu Polski, jak i wzdłuż rzek w głębi kraju Wojska Obrony Terytorialnej były zaangażowane w bezpośrednią pomoc mieszkańcom. Uruchomiono zasoby 3 Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej im. Łukasza Cieplińskiego, której saperzy i pozostali żołnierze nieśli pomoc w powiecie mieleckim oraz w miejscowości Wampierzów. Z kolei na terenie województwa śląskiego zmobilizowano 131 batalion lekkiej piechoty, w którym ze stawiennictwa zostali zwolnieni właściwie tylko maturzyści. Blisko 100 żołnierzy 13. Śląskiej Brygady OT im. ppłk. Tadeusza Puszczyńskiego, ps. „Konrad Wawelberg” skierowano do Bielska-Białej, celem pomocy społeczności lokalnej z uwagi na krytyczny poziom stanu wody w rzece Biała oraz potoku Kromarek. Tam też śląscy terytorialsi przygotowywali worki z piaskiem niezbędne do akcji przeciwpowodziowej.

W związku z postępowaniem fali powodziowej dowódca 10 Świętokrzyskiej Brygady OT im. mjr. Eugeniusza Gedymina Kaszyńskiego, ps. „Nurt” uruchomił Zespół Oceny Wsparcia z zadaniem nawiązania kontaktu ze sztabem kryzysowym, oceny sytuacji i deklarowania sił WOT. Żołnierze brygady zaangażowani zostali w umacnianie wałów przeciwpowodziowych w Zawichoście, gdzie współpracowali ze strażakami z Państwowej Straży Pożarnej, a także w okolicy Linowa i Oblekonia. Ponadto m.in. w miejscowości Suchy Grunt blisko 200 żołnierzy 11 Małopolskiej Brygady OT im. gen. bryg. Leopolda Okulickiego, ps. „Niedźwiadek” zabezpieczało przed powodzią gospodarstwa domowe. W sumie w ciągu tygodnia na terenie pięciu województw bezpośrednio zaangażowano 1400 żołnierzy WOT. Blisko 80% z nich to żołnierze terytorialnej służby wojskowej, a więc ochotnicy. Należy też podkreślić, że stawiennictwo w czasie ogłaszanych alarmów mobilizacyjnych wyniosło 95%, co stanowi bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę młody wiek całej formacji.

Alert Gotowości WOT

Jedno zatem wydaje się dziś bezsporne: otóż Wojska Obrony Terytorialnej zdały pozytywnie egzamin z młodzieńczej dojrzałości, a gminy na terenie których służą żołnierze/ochotnicy terytorialnej służby wojskowej doświadczyły w praktyce zalety posiadania tego typu formacji na swoim terenie.

Facebook Twitter LinkedIn