Menu

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii jest unikatowym w polskich warunkach think tankiem skoncentrowanym na identyfikacji, analizie i rekomendowaniu optymalnych rozwiązań najważniejszych problemów o charakterze strategicznym dla współczesnej Polski i przyszłych pokoleń Polaków. Obszarem działalności Instytutu są kluczowe systemy funkcjonowania państwa polskiego decydujące o jego bezpieczeństwie narodowym w ujęciu perspektywicznym i długofalowym.

Autor

Adam Sadowski

Ekspert Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Wydany przez rząd dokument jest niezwykle istotny z punktu widzenia utrzymania i budowania bezpieczeństwa RP. Jego obecność powinna wyznaczać kierunki działań administracji państwowej, w szczególności sektora obronnego i dyplomacji. Wprowadzenie do strategii zagrożeń płynących z przestrzeni informacyjnej jest bardzo ważnym krokiem prowadzącym do dalszego rozpoznania tego zjawiska i podjęcia kroków w walce z nim. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że komentarz ten nie będzie dotykał kwestii cyberbezpieczeństwa (choć niezwykle istotne jest wydzielenie służby, która odpowiadałaby za jego utrzymanie i ponosiłaby za ten obszar odpowiedzialność). Skupi się on na dwóch częściach strategii – przestrzeni informacyjnej (filar 1 strategii) oraz na bezpośrednio powiązanym z nią filarze trzecim – tożsamość i dziedzictwo narodowe.

Sama strategia traktuje problem dezinformacji i agresji informacyjnej dość powierzchownie, nie poświęcając mu wiele miejsca, a chęć budowania tożsamości i dziedzictwa narodowego nie może być przedstawiona w oderwaniu od budowania bezpieczeństwa informacyjnego, czy polityki zagranicznej. Jest to bowiem integralny element soft power, a działania mające na celu promocję wizerunku Polski nie powinny być dzielone na zagraniczne i krajowe.

Agresja informacyjna ma dwie zasadnicze grupy celów – doprowadzenie do decyzji korzystnych dla podmiotów trzecich w obszarach gospodarki i polityki. Niestety aspekt gospodarczy nie jest w strategii poruszany bezpośrednio, choć przeciwdziałanie w tym przypadku jest relatywnie łatwe i wiąże się z prostą i bardzo transparentną procedurą przetargową.

Politycznym celem walki informacyjnej jest doprowadzenie społeczeństwa do rozpadu i pogrążenia go w konflikcie, co prowadzi do paraliżu decyzyjnego oraz ułatwia wprowadzanie do organów decyzyjnych polityków kontrolowanych, bądź wspieranych przez agresora informacyjnego. Społeczeństwo pogrążone w konflikcie jest bowiem łatwe w manipulacji i łatwo ulega dalszemu rozchwianiu. Jednocześnie jego stabilizacja jest niezwykle trudna i czasochłonna, a według niektórych zimnowojennych rosyjskich dysydentów niemożliwa.

Niestety Strategia Bezpieczeństwa nie przedstawia realnych środków i metod, które pozwoliłyby chronić społeczeństwo przed dalszym rozwarstwieniem. Zaproponowane środki należy uznać za doraźne i można je porównać do leczenia objawów, nie zaś przyczyny choroby. Co więcej, w obliczu ostatnich wydarzeń związanych z programem Trzecim Polskiego Radia, zapisy mówiące o tworzeniu jednolitego systemu komunikacji, czy współpracy z mediami rodzą uzasadnione obawy o wprowadzenie w Polsce cenzury, co zamiast zapobiegać agresji informacyjnej może w bardzo łatwy sposób stać się jej katalizatorem.

Powołanie instytucji dążącej do zwalczania dezinformacji poprzez zwiększenie kontroli nad mediami, może okazać się politycznym samobójstwem, szczególnie, że już teraz Polska postrzegana jest w raporcie Freedom House jako „autokracja wyborcza”. Wizerunek naszego kraju wiązany jest z upadkiem demokracji także w kulturze popularnej (np. w popularnym serialu Homeland). Dalsze pogorszenie rankingu niechybnie przełoży się na spadek inwestycji zagranicznych, oraz dalsze osłabienie kraju na arenie międzynarodowej.

Pomysł budowania instytucji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo informacyjne nie jest zresztą nowy – próba jego wprowadzenia została podjęta przez prof. Zybertowicza, który w 2018 roku przedstawił swój projekt Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego (MaBeNa). Choć pomysł co do zasady był słuszny, jego przedstawienie oraz „sukcesy” Polskiej Fundacji Narodowej sprawiły, że został on odebrany, delikatnie mówiąc, jako kontrowersyjny.

Elementy bezpieczeństwa informacyjnego, rozumianego jako ochrona integralności społeczeństwa oraz jego dziedzictwa narodowego powinny zostać zbudowane o trzy podstawowe filary, które nie znajdują odzwierciedlenia w strategii.

  1. Konsensus polityczny – jasna wizja celu, do którego dąży państwo. Cel ten musi być konsensusem, który pozwala go realizować wszystkim stronom sceny politycznej;
  2. Transparentność i budowanie zaufania na linii państwo – obywatel;
  3. Budowa wizerunku Polski za granicą, która umacnia jej rolę w relacjach międzynarodowych, a także pozytywnie wpływa na wizerunek Polski wśród Polaków.

Idealnym przykładem realizacji konsensusu politycznego jest Estonia. Po atakach cybernetycznych z 2007 roku elita polityczna tego kraju uznała, że najwyższym priorytetem powinna być budowa zdolności cybernetycznych kraju. Już w rok po atakach w Estonii otworzono Natowskie CCDCOE – (NATO Cooperative Cyber Defence Centre of Excellence). W Estonii mieści się także NATO Cyber Range, na której odbywają się ćwiczenia cyberbezpieczeństwa. Konsensus polityczny pozwolił także rozwinąć system zarządzania państwem oparty o najnowocześniejsze technologie (blockchain), które gwarantują nie tylko integralność danych zawartych w systemie (co nota bene spełnia cele przedstawione w polskiej strategii), ale także w daleko idący sposób ułatwiają życie przeciętnych obywateli. Co więcej estoński system zarządzania państwem – X-Road jest adaptowany przez inne kraje. Wszystkie powyższe czynniki wpływają również na punkt 2 oraz 3, przyczyniając się do wzrostu bezpieczeństwa i pozycji Estonii na arenie międzynarodowej.

Podstawą istnienia państw demokratycznych jest umowa społeczna, która zakłada, że obywatele wybierają swoich reprezentantów, delegując na nich tym samym część obowiązków związanych z zarządzaniem państwem. Jest to szczególny rodzaj umowy opierającej się na zaufaniu popartym okresową kontrolą w postaci wyborów. Brak zaufania do swoich reprezentantów, a także instytucji publicznych jest szalenie groźny dla integralności państwa, podważa bowiem istotę jego istnienia. Próby zaburzenia tej relacji można było obserwować przez długi czas w USA, gdzie umiejętnie amplifikowano brak zaufania na linii mniejszości etniczne – policja. Utrata zaufania społecznego jest jednym z priorytetowych celów agresji informacyjnej. Tworzy ona bowiem sytuację, w której łatwo jest manipulować przebiegiem wyborów. Stwarza także okazję do kreacji podmiotów politycznych zależnych od agresora, posługujących się populizmem i manipulacjami, które w normalnej sytuacji nie miały by szans zaistnieć na danej scenie politycznej. Wzajemne zaufanie na linii państwo – obywatel, z drugiej strony, pozytywnie wpływa na odbiór danego kraju przez inne podmioty areny międzynarodowej, a także znacznie utrudnia agresywne działania informacyjne. Koronnym przykładem może tu być Szwajcaria.

Budowa wizerunku i umacnianie tożsamości narodowej powinno być podstawą soft power skierowanego za granicę. Trzeba jednakże pamiętać, że działania te powinny być oparte o respektowanie zawartych umów międzynarodowych, dbałość o relację z innymi krajami i proaktywne rozwiązywanie pojawiających się problemów, nie zaś kreowanie ich i stawianie żądań. Istota tożsamości narodowej i dziedzictwa nie może być oparta tylko i wyłącznie o „chrześcijańskie dziedzictwo i uniwersalne wartości”. Pozycja Polski na arenie międzynarodowej, a co za tym idzie jej obraz w oczach obywateli (w tym diaspory) powinna wynikać z podkreślania silnych stron polskiej gospodarki i pozytywnych cech samych Polaków – słowem skupieniu się na pozytywnych aspektach Polskości, wplatając w to elementy tradycji i kultury, nieodzownie związanych z religią. Wizerunek i tożsamość narodowa, szczególnie w dobie otwartego świata powinna być jak najbardziej inkluzywna, szczególnie uwzględniając panującą w Polsce wolność wyznania. Nie oszukujmy się – nie stać nas na zamknięcie się i bycie ekskluzywnym krajem.

Należy także pamiętać, że w stosunkach międzynarodowych jest już jedno państwo, które deklaruje chęć ochrony tradycyjnych wartości rodziny i religii w opozycji do „zgniłego liberalizmu zachodu”.

Do wymienionych elementów należy dodać wspomnianą w tekście strategii edukację i budowę świadomości zjawiska agresji informacyjnej. Rozumieć to należy przede wszystkim jako rozwój kompetencji oceny źródeł informacji w całym przekroju społecznym, ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży oraz grup zawodowych szczególnie narażonych na działania informacyjne – analityków, dziennikarzy i publicystów oraz samych polityków.

Strategia w obecnym kształcie może pomóc doraźnie ograniczyć skutki prowadzenia działań informacyjnych, pod warunkiem, że odpowiednie instytucje poprawnie zdiagnozują ich obszary. Nie pozwoli ona jednak odwrócić negatywnego trendu, który rozpoczął się wraz z osiągnięciem przez Polskę celów strategicznych postawionych po transformacji ustrojowej – wejścia do NATO i UE. Okręt na, którym kapitan zmienia kurs co 4 – 8 lat, jednocześnie przeprowadzając egzekucję połowy załogi, skazany jest na pływanie w kółko, co prędzej czy później skończy się katastrofą.

W celu pełnego wykorzystania potencjału opublikowanej Strategii Bezpieczeństwa niezbędne będzie wprowadzenie aktów wykonawczych. Powinny one skupić się na następujących kwestiach:

  • Przekazaniu kompetencji do identyfikacji obszarów najbardziej zagrożonych agresją informacyjną (energetyka, sieci 5G, zdrowie publiczne, bezpieczeństwo regionów graniczących z Królewcem) do odpowiedniej instytucji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo państwa. Rozdzielanie tych kompetencji pomiędzy podmiotami doprowadzi do paraliżu prac i rozmycia się odpowiedzialności. Główne kierunki agresji informacyjnej powinny być jawne i łatwo dostępne nie tylko dla administracji publicznej, ale także dla dziennikarzy i obywateli.
  • Wypracowaniu wraz z mediami oraz organizacjami pozarządowymi transparentnego modelu identyfikacji zagrożeń informacyjnych i współpracy w zakresie ograniczania ich proliferacji. Przebieg prac, z racji na delikatność materii, również powinien być jawny.
  • Rozpoczęciu kampanii informacyjnej dotyczącej fake newsów, mającej na celu popularyzację wiedzy o zjawisku. Kampania powinna zostać skierowana do możliwie szerokiej grupy odbiorców i promować wiedzę dotyczącą źródeł informacji.
  • Rozpoczęciu szkoleń w sektorach i obszarach szczególnie narażonych na agresję informacyjną, w celu zbudowania „odporności” na to zjawisko wśród analityków i decydentów.
  • Rozpoczęciu cyfryzacji zasobów danych administracyjnych w oparciu o technologie informatyczne zapewniające ich integralność i bezpieczeństwo (np. blockchain).

Facebook Twitter LinkedIn