Menu

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii jest unikatowym w polskich warunkach think tankiem skoncentrowanym na identyfikacji, analizie i rekomendowaniu optymalnych rozwiązań najważniejszych problemów o charakterze strategicznym dla współczesnej Polski i przyszłych pokoleń Polaków. Obszarem działalności Instytutu są kluczowe systemy funkcjonowania państwa polskiego decydujące o jego bezpieczeństwie narodowym w ujęciu perspektywicznym i długofalowym.

Autor

Adam Sadowski

Ekspert Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

APT – czyli advanced persistent threat, to pojęcie doskonale znane badaczom cybeprzestrzeni. Są to skomplikowane, zaplanowane długotrwałe ataki hakerskie na bardzo konkretne cele, łączące w sobie wykorzystanie bardzo szerokiego gambitu akcji, w tym hakerstwa, socjotechniki, czy działań przypominających działania operacyjne służb specjalnych. Ich cechą wyróżniającą jest wytrwałość atakującego, który wierzy, że w długim okresie osiągnie sukces. Podobne cechy wyróżniają operacje o charakterze informacyjnym, które prowadzone są w sposób ciągły (choć, ze zmienną intensywnością), a efekty ich działań widoczne są dopiero po latach.

Rozwój walki informacyjnej jako narzędzia sprawowania polityki międzynarodowej umożliwiły 2 globalne wydarzenia – rozwój społeczeństwa informacyjnego oraz ograniczenie opłacalności prowadzenia konfliktów zbrojnych w celu zyskania dostępu do terytoriów, czy też zasobów. Można zakładać, że realizacja interesów mocarstw odbywa się obecnie przy wykorzystaniu (w skorumpowany sposób) idei „soft power”. Głównym celem takich działań jest destabilizacja życia społecznego, gospodarczego oraz relacji międzynarodowych państw, które są celem agresji informacyjnej. Do celów pośrednich należy włączyć także pozyskanie przewagi technologicznej, ingerencja w pulę talentów, realizacja interesów biznesowych etc.

Można wydzielić dwie grupy prowadzonych działań. Znane z Archiwum Mitrochina „środki aktywne”, które tu dla porządku nazwę działaniami kreacyjnymi oraz działania reaktywne, pasywne. Działania kreacyjne pozwalają atakującej stronie inspirować wydarzenia oraz narracje, które przyczynią się do realizacji długofalowych celów. Działania reaktywne prowadzone są, jak sama nazwa wskazuje w reakcji na zachodzące wydarzenia. Całość spinana jest regularną „pracą” o niskiej intensywności, która prowadzona jest w sposób ciągły i trwały.

Pełna prewencja takich działań jest niemożliwa, ze względu na panującą wolność słowa i wypowiedzi, a także na ograniczone możliwości techniczne. Z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa istotne jest przede wszystkim ograniczenie działań aktywnych – przy wykorzystaniu odpowiednich służb oraz ograniczenie skutków działań pasywnych i reaktywnych poprzez prowadzenie możliwie otwartej polityki oraz budowanie systemowego podejścia do omawianego zjawiska.

Działania informacyjne prowadzone są na wszystkich szczeblach życia społecznego i dotykają w podobny sposób przeciętnego Kowalskiego, jak i samorządowca, czy czołowego decydenta. Jedyną różnicą jest świadomość zachodzącego zjawiska, a co za tym idzie jego uwzględnienie w procesie podejmowania decyzji.

Częstym celem ataków o niskiej intensywności, ale dużej konsekwencji są organy samorządowe, na różnych poziomach. Opisywałem je częściowo w tekście dotyczącym gminy Orzysz, będącej celem, ze względu na stacjonujące na jej terenie wojska sojusznicze. Innym przykładem tego typu działań jest Suwalszczyzna, która jest celem ze względu na swoje strategiczne położenie (sąsiedztwo z Królewcem). W kwietniu br., w odpowiedzi na rzekome polskie pomysły zorganizowania w Kaliningradzie referendum o przyłączeniu się do Polski (pomysł ten pojawił się w komentarzu pod tekstem opublikowanym na portalu Gazety Wyborczej) Vladimir Olenchenko zaproponował przeprowadzenie podobnego referendum na terenie Suwalszczyzny, która ma być rzekomo zmęczona „polskim totalitaryzmem”. Dodatkowo rosyjskie media podkreślały historyczne związki tego regionu z Rosją i Białorusią. Działania te przypominają schemat stosowany przez FR między innymi na Krymie, gdzie Rosja występowała w obronie diaspory rosyjskiej, a następnie w drodze referendum „zalegalizowała” dokonaną aneksję terytorium. Działania tego typu skierowane są w dużej mierze do lokalnej ludności. Za jakość komunikatów odpowiadają nie tylko lingwiści i eksperci, ale także socjologowie, zdolni do badania opinii publicznej i dopasowania wiadomości do panującego lokalnie sentymentu. Niska intensywność, przy dużej częstotliwości prowadzi do zmian w postawach obywateli, które mają trwały charakter – zgodnie z  Goebbelsowską maksymą – kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. 

Istotą tego tekstu jest zajęcie się bezpieczeństwem informacyjnym na najniższym poziomie. Dlatego celowo pominę wpływ operacji dezinformacyjnych na instytucje publiczne i decydentów. Powinny one być objęte ochroną kontrwywiadowczą, pozwalającą na sprawne funkcjonowanie i odrzucenie informacji fałszywych.

Przeciwdziałanie tego typu operacjom na najniższych poziomach odwołuje się przede wszystkim do edukacji oraz zdolności oceny danego źródła informacji pod kątem jego rzetelności. W mojej osobistej ocenie, kompetencje te, z racji na rozwój technologii informacyjnej powinny stać się elementem kształcenia już na etapach podstawowych. Zdolność odróżnienia prawdziwej informacji od tekstów ideologicznych, lub nieposiadających wartości informacyjnej staje się kluczowe nie tylko dla codziennego funkcjonowania, ale także wykonywania obowiązków zawodowych.

Wytworzenie świadomości społecznej dotyczącej zjawiska dezinformacji jest relatywnie trudne. Podważenie zaufania do mediów jest bowiem jedną z podstawowych cech skutecznej kampanii dezinformacyjnej. Dlatego bardzo duża rola w kształtowaniu opinii publicznej spoczywa na dziennikarzach mediów lokalnych. To do nich odbiorca będzie miał większe zaufanie – istnieje bowiem szansa, że zna ich osobiście.

Podobnie ważną rolę pełnią lokalni samorządowcy, którzy są najbliżej swoich wyborców, a ich działania bezpośrednio oddziałują na ich codzienność. Organy samorządowe są też najczęściej ofiarą ataków o charakterze aktywnym. Dlatego tak ważne jest aby przeciętny obywatel wiedział jak najwięcej o swoim reprezentancie – pozwoli mu to odrzucić fałszywą informację, bądź przynajmniej się zastanowić nad jej rzetelnością.

Co może zrobić przeciętny obywatel aby przyczynić się do ogólnego wzrostu bezpieczeństwa informacyjnego państwa? Poniżej chciałbym zaproponować zestaw zasad, które można traktować jako swoisty model działania w konfrontowaniu napotkanych informacji.

  1. Sprawdź źródło informacji – sprawdź z jakiego portalu pochodzi dana informacja. Większe serwisy informacyjne gwarantują rzetelność w informowaniu. Jeżeli jest to mały portal sprawdź jakie teksty są na nim publikowane. Sprawdź, czy dana informacja jest dostępna na innych stronach internetowych – najlepiej na stronach agencji prasowych (Reuters, PAP etc.)
  2. Pohamuj emocje – Najczęściej produkty dezinformacji podawane są w formie angażującej prymitywne reakcje emocjonalne – wzbudzającej gniew lub lęk, oburzenie, ale także radość. Natrafienie na taką konstrukcję komunikatu powinno być sygnałem alarmowym dla czytającego! Należy też nadmienić, że zabiegi takie stosowane są także przez media brukowe, w celu przyciągnięcia uwagi czytającego.

  1. Sprawdź kto jest autorem – w większości przypadków, teksty „opiniotwórcze” o znamionach dezinformacji będą podpisane pseudonimem, lub w ogóle nie będą podpisane. Jeśli publikacja jest podpisana imieniem i nazwiskiem, warto je zweryfikować za pomocą wyszukiwarki online. Przykład niepodpisanego tekstu widnieje powyżej (dodał admin)
  2. Sprawdź zanim przekażesz dalej – zanim przekażemy szokujące i emocjonujące wiadomości zastanówmy się, czy rzetelnie przeprowadziliśmy 3 pierwsze kroki. Rozprzestrzeniające się bardzo szybko pocztą pantoflową informacje były szczególnie widoczne na początku pandemii COVID-19. 99% z nich była fałszywa i przyczyniała się do pogłębienia panującej atmosfery niepokoju i paniki.
  3. Przedyskutuj – Niektóre manipulacje faktami są prowadzone w bardzo wysublimowany sposób. Ich weryfikacja wymaga często wiedzy eksperckiej i kompleksowej znajomości danego tematu. Gdy dana informacja wydaje nam się mało prawdopodobna warto ją przedyskutować w gronie znajomych i zastanowić się nad jej sensem.
  4. Wystrzegaj się fałszywych liderów opinii – Powszechnym zjawiskiem stało się kreowanie liderów opinii za pośrednictwem mediów społecznościowych. Należy unikać osób, które nie posiadają wyraźnego zdjęcia profilowego, imienia i nazwiska, czy przypisanej im instytucji. W 99% przypadków będą to trolle internetowe pracujące na rzecz czyjegoś interesu.

Zrzut ekranu z archiwum własnego – przedstawione konto zostało zawieszone

  1. Sięgaj do źródeł zagranicznych – W miarę możliwości warto weryfikować informacje krajowe ze źródłami zagranicznymi – szczególnie z globalnymi agencjami informacyjnymi.
  2. Korzystaj z oficjalnych kanałów rządowych – Istotne informacje warto skonfrontować z tymi publikowanymi przez instytucje rządowe za pośrednictwem stron internetowych, czy mediów społecznościowych. Obecnie prawie każde ministerstwo oraz urząd prowadzi swoje konto np. na Twitterze. Przy sprawdzaniu takich danych warto zweryfikować, czy rzeczywiście jest to konto urzędu, a nie próba podszycia się pod nie.

  1. Zwiększaj własne kompetencje – Warto zapoznać się z podstawowymi technikami manipulacji, tak aby móc je rozpoznać nie tylko w zdobywanych informacjach, ale także w życiu codziennym – większość najprostszych „trików” wykorzystywana jest np. przez sprzedawców. Podstawowym źródłem wiedzy w tym zakresie jest książka prof. Cialdiniego –  Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka. Lekturą godną polecenia jest także publikacja profesora Daniela Kahneman’a – Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym.
  2. Zachowaj zdrowy rozsądek

Oczywiście nawet zastosowanie wszystkich punktów powyżej nie wyeliminuje manipulacji i operacji informacyjnych, które prowadzone są na bardzo szeroko zakrojoną skalę. Pozwoli to jednak, na znaczne ograniczenie ich skutków w społeczeństwie, opóźni ich działanie, co w ostatecznym rozrachunku przełoży się na zwiększenie ogólnego bezpieczeństwa RP.

Facebook Twitter LinkedIn