Menu

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii jest unikatowym w polskich warunkach think tankiem skoncentrowanym na identyfikacji, analizie i rekomendowaniu optymalnych rozwiązań najważniejszych problemów o charakterze strategicznym dla współczesnej Polski i przyszłych pokoleń Polaków. Obszarem działalności Instytutu są kluczowe systemy funkcjonowania państwa polskiego decydujące o jego bezpieczeństwie narodowym w ujęciu perspektywicznym i długofalowym.

Autor

Adam Sadowski

Ekspert Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Epidemia koronawirusa powoli doprowadza do spowolnienia gospodarczego i dotyka każdego aspektu życia codziennego ludzi na całym świecie. Pomimo że zaraza trwa już znaczny czas, wciąż pojawiają się coraz to nowe informacje dotyczące odpowiedzialnego za nią patogenu. Nadmiar informacji oraz bardzo duże natężenie relacji medialnych stwarza naturalne środowisko dla działań dezinformacyjnych i inspirujących. Działania takie prowadzone są w dużej mierze przez państwa, jednakże istnieją przesłanki pozwalające sądzić, że prowadzą je także podmioty prywatne. Identyfikacja operacji prowadzonych w przestrzeni informacyjnej jest niezbędna do:

  • Uzyskania prawidłowego obrazu sytuacji, który umożliwia rzetelną analizę faktów;
  • Możliwości przeciwdziałania agresji informacyjnej i wypracowania strategii informacyjnej odpowiadającej zastanym realiom społecznym;
  • Rozpoznania technik i taktyk prowadzonych operacji w warunkach sprzyjających manipulowaniu nastrojami społecznymi;
  • Przeprowadzenia analizy mającej na celu redukcję skuteczności takich działań podczas przyszłych kryzysów o charakterze politycznym bądź humanitarnym.

Informacje pojawiające się w sieci można podzielić na kilka kategorii, z których każda ma znaczenie dla szerszych operacji informacyjnych.

Najszerzej występującą kategorią są newsy o charakterze dezinformacyjnym – obliczonym na podtrzymanie nastroju paniki i niepewności związanej z zarazą. Są one propagowane wielotorowo – za pośrednictwem portali internetowych o wątpliwej reputacji, mediów społecznościowych, a także organicznie – czyli przy pomocy rozpuszczania plotek (wiem, z dobrego źródła, że; kolega lekarz mówił mi etc.). Informacje te mają bardzo różne oddziaływanie na odbiorców. Ich zbiorczą cechą jest zatuszowanie prawdziwego obrazu sytuacji, podtrzymanie strachu oraz niepewności związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa. „Newsy” znajdujące się w tej grupie, to np. krążąca przed zamknięciem granic plotka o zamknięciu i izolacji Warszawy wraz z podzieleniem jej na trzy strefy, podsycanie pogłosek o tym, że koronawirus jest bronią biologiczną, podsycanie paniki związanej z obawami o stałość zaopatrzenia w sklepach itp.

Druga kategoria informacji to newsy „wypuszczane z oficjalnych źródeł”, czyli pochodzące od liderów opinii, „pożytecznych idiotów” etc. Są one rozprzestrzeniane w sieci internet za pośrednictwem trolli i botów. Mają one na celu inspirację artykułów oraz sterowanie nastrojami społecznymi. Bardzo dobrym przykładem takiego newsa jest niedawne oskarżenie przez Federację Rosyjską Polski o nieprzepuszczenie pomocy humanitarnej dla Włoch przez polską przestrzeń powietrzną, którym dokładnie zajmę się w dalszej części artykułu. Kategorię tę można rozpatrywać na poziomie operacyjnym – wypuszczane informacje mają na celu oddziaływanie na poszczególne elementy polityki międzynarodowej, ale także na poszczególne sektory gospodarcze czy grupy społeczne, jednocześnie przyczyniając się do wypełnienia założonych celów o charakterze strategicznym.

Trzecia kategoria to oficjalne wypowiedzi polityków i dyplomatów, które mają na celu ukierunkowanie kryzysu epidemiologicznego w konkretne kanały myślowe. W tej kategorii dominuje narracja chińska, która próbuje załagodzić globalne straty wizerunkowe wynikające z początkowego zatajania stanu faktycznego epidemii. Operacje prowadzone w tej kategorii można uznać za operacje o znaczeniu strategicznym – poza kontrolą szkód wizerunkowych mają one na celu podważenie pozycji USA jako globalnego hegemona.

Informacje z powyższych kategorii współgrają ze sobą i przy wykorzystaniu środowiska informacyjnego oddziałują na realne wydarzenia, które później wykorzystywane są, aby podtrzymać nastroje niepewności, a także utrzymać meta narracje o znaczeniu strategicznym.

Meta narracje o znaczeniu strategicznym

W dalszej części tekstu zamierzam przedstawić zidentyfikowane narracje o poziomie strategicznym. Zostaną one przyporządkowane do Chin i Federacji Rosyjskiej – dwóch najbardziej aktywnych graczy w tej strefie. Aby uporządkować analizę narracje zostaną podzielone na te o charakterze politycznym i gospodarczym. Trzeba jednak pamiętać, że podział ten jest sztuczny, a wszystkie z prezentowanych „historii” interferują ze sobą. Istnieją obszary, w których wzajemnie się wzmacniają, oraz obszary, w których się osłabiają – także pomiędzy stosującymi je krajami. Wymienione narracje mają zasięg globalny. Funkcjonują także na poziomach operacyjnych i taktycznych, gdzie są dopasowywane do poszczególnych państw i odbiorców.

Chiny – „zbawca świata”

Jedną z najbardziej widocznych narracji jest ta dotycząca roli jaką odgrywają Chiny w epidemii. Z oczywistych powodów Państwo Środka próbuje przekonać opinię publiczną, że jest rozwiązaniem a nie genezą zaistniałego problemu. Dwa główne przekazy w tej części „chińskiej opowieści” to:

  • Chiny mają rozwiązanie problemu epidemii i powinny być przykładem dla innych krajów świata;
  • Chiny aktywnie pomagają reszcie świata w walce z epidemią, wysyłając dostawy sprzętu medycznego i sanitarnego.

Oba przekazy są niezaprzeczalnie prawdziwe, jednakże ich wykorzystanie oraz szerszy kontekst wydarzeń międzynarodowych sprawiają, że są one wysokiej próby manipulacją. Należy pamiętać, że bagatelizacja i próba ukrycia problemu ze strony Chin doprowadziła do gwałtownej eskalacji liczby zakażonych osób – najpierw w Chinach, a następnie na świecie. Model walki z epidemią jest wysoce opresyjny wobec społeczeństwa, i byłby ciężki do replikacji w krajach demokratycznych. Co więcej, dane płynące z Chin od początku poddawane były pod wątpliwości przez międzynarodowe gremia. Trzeba też mieć na uwadze, że w Chinach kryzys rozpoczął się dużo wcześniej i trwa od 5 miesięcy. Dla Europy, która mierzy się z epidemią od miesiąca, stwarza to pozory znaczenie szybszego niż faktyczne uporanie się z problemem.

Pomoc Chin dla Włoch, Czech czy Polski również jest iluzoryczna. Poza symbolicznymi datkami, gro produktów medycznych płynących do Europy sprzedawana jest komercyjnie. Dziwią więc nagłówki prasowe mówiące o „pomocy” Chin dla Polski, podczas gdy z tekstów artykułów jasno wynika, że Polskie spółki skarbu państwa kupują sprzęt medyczny, który transportowany jest do RP drogą powietrzną. Tak samo nie można inaczej interpretować wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, który po rozmowie z Xi Jinping’iem powiedział: „Pan prezydent (Xi Jinping przyp. wł.) powiedział, że Polska ma zielone światło do tego, aby takich zakupów dokonywać i takie zakupy są dokonywane”. Podobnie przedstawiane są zakupy dokonywane przez rządy Czech czy Włoch. Pochodną tego przekazu jest narracja wykorzystywana także przez Federację Rosyjską, podważająca rolę i status Unii Europejskiej. Bardzo dobrym wyrazem tej narracji jest nagłówek z portalu Forsal, który sam w sobie jest już figurą retoryczną manipulującą odbiorcą:  Zamiast z Europy, pomoc dla Włoch nadeszła dopiero z Chin. Włosi mogą tego nigdy nie zapomnieć [OPINIA][1].

Chiny – USA nie mogą już pełnić roli hegemona i są odpowiedzialne za wybuch epidemii

Kampania zmierzająca do poprawy wizerunku Chin na świecie uzupełniona jest przez kampanię o charakterze typowego czarnego PR’u, która ma za zadanie przerzucenie winy na inne podmioty stosunków międzynarodowych – (w przypadku Chin) głównie USA.

Ciekawym przykładem takiego działania jest wywiad z ekspertem przeprowadzony dla Chińskiej telewizji, w którym mówi się, że prace nad szczepionką na koronawirusa są tak zaawansowane w USA, ponieważ firmy, które ją opracowywały, wiedziały o wirusie wcześniej. Wypowiedź ta implikuje, że za wybuch pandemii odpowiedzialne są Stany Zjednoczone, które użyły COVID19 jak broni biologicznej przeciwko Chinom[2].

Teoria ta była również propagowana przez rzecznika chińskiego MSZ — Zhao Lijian, który za pośrednictwem Twittera 12 marca pisał, że pacjent 0 zarażony koronawirusem pojawił się w USA, a zarazę do Wuhan mogła sprowadzić armia amerykańska. Teoria ta była powielana również za pośrednictwem gazety kontrolowanej przez rząd chiński – Global Times, w której pojawił się tekst nawołujący USA do ujawniania danych o zdrowiu reprezentantów Wojskowych Igrzysk, które odbyły się w Wuhan w październiku 2019. Według opublikowanego tekstu, wirusa COVID19 miał przywieźć do Chin amerykański cyklista. Chińska gazeta bazuje na niepotwierdzonych teoriach propagowanych przez skrajnie prawicowego amerykańskiego dziennikarza Georg’a Webb’a, a także powołuje się na wypowiedź rzecznika chińskiego MSZ z 12 marca[3].

Próba przerzucenia winy za epidemię na USA, a także podkreślanie chińskiej zaradności prowadzi w długim okresie do podważenia pozycji USA jako globalnego hegemona. Z racji na zajmowaną pozycję w stosunkach międzynarodowych, globalna społeczność oczekuje reakcji od Stanów Zjednoczonych. Tymczasem COVID19 obnaża słabości USA, co potęgowane jest przez prywatną służbę zdrowia i regiony ubóstwa wytworzone przez przenoszenie produkcji do Chin. Epidemia nie tylko podważa pozycję USA na arenie międzynarodowej, ale także obnaża jej słabości wewnętrzne.

Chiny – 5G – technologia walki z epidemią.

Istotnym czynnikiem, który uwidoczniła epidemia oraz akcje rządów związane z ograniczeniem przemieszczania się ludności, jest brakująca przepustowość sieci internet, w szczególności dostarczanej przez operatorów mobilnych. Czasowa kwarantanna doprowadziła do braków dostępu do sieci w Wielkiej Brytanii czy spowolnienia transferu danych w Polsce (wzrost ruchu transmisji danych w ciągu dnia wzrósł średnio o 40%).

Aby odciążyć sieć komisarz Thierry Bretton musiał zaapelować do portali streamingowych – Netflix’a i YouTube o obniżenie jakości przesyłanych filmów. Według doniesień medialnych komisarz uzyskał informacje od jednych z największych europejskich operatorów (Vodafone oraz Deutsche Telecom) dotyczące stałego przeciążenia sieci, które mogłoby doprowadzić do awarii.

Specyfika walki z koronawirusem w Europie oraz lawinowy wzrost wykorzystania sieci internet w naturalny sposób stworzył warunki do promocji jak najszybszego wprowadzenia sieci 5G. Warunki przed epidemią, w szczególności obawy o bezpieczeństwo budowanej sieci, nie sprzyjały podmiotom chińskim, które uczestniczą w tym rynku. Wzrost zachorowań w Europie stworzyło pole do bardzo nasilonej promocji rozwiązań technologicznych oferowanych przez Chiny.

Uwagę zwraca przede wszystkim dużo większa aktywność medialna podmiotu chińskiego na tle konkurencji. Poza tradycyjną obecnością w mediach i mediach społecznościowych strona chińska podejmuje wysiłki takie jak publikacja raportów eksperckich o charakterze promocyjnym („Zwalczanie COVID-19 przy pomocy 5G: możliwości usprawnienia systemów publicznej opieki zdrowotnej”), ale także przekazuje pomoc publiczną, taką jak podarowanie maseczek europejskim szpitalom między innymi w Polsce, Czechach, Włoszech, Irlandii, Holandii. Litwie i Hiszpanii[4]. Pomoc ta była krytykowana przez szefa dyplomacji UE Josepha Borella. W wyniku tej krytyki chiński podmiot technologiczny wycofał się z programu.

Chiny oferują także swoje rozwiązania technologiczne, wykorzystujące sieć 5G do zwalczania koronawirusa. Oferta została przedstawiona np. Indiom, którym Chiny proponują wykorzystanie sieci 5G do prowadzenia transmisji wideo na żywo, zdalnej diagnozy i leczenia i zdalnej ochrony osób.

Presja na przyjęcie chińskich rozwiązań budowaniu 5G powielana jest także przy wykorzystaniu marketingu szeptanego, mającego na celu wytworzenie iluzji presji społecznej nakładanej na rządzących.

Chiny podsumowanie

Chińska ofensywa informacyjna zawiera się w dwóch kanałach, które wzajemnie się przeplatają i uzupełniają – politycznym i gospodarczym. Wysiłki ChRL na tych polach są bardzo duże i wykorzystują szerokie spektrum działań informacyjnych. Należy zakładać, że kampania o takiej intensywności będzie trwała aż do wygaśnięcia epidemii w Europie. Pomoc Chińska i wiedza, jaką Chiny zdobyły podczas walki z epidemią, jest nieoceniona. Przy całej wdzięczności dla strony chińskiej, trzeba rozróżniać pomoc humanitarną od kontraktów handlowych oraz działań sprzedażowych prowadzonych przez podmioty gospodarcze. Chińśkie działania będą miały reperkusje nie tylko na poziomie narodowym, ale także międzynarodowym. Już teraz niektóre środowiska przedstawiają Chiny jako modelowy przykład radzenia sobie z epidemią. Obraz ten zostanie umocniony w przypadku, w którym USA poradzi sobie z nią gorzej. Chińskie działania pomocowe i ich propagowanie podważają skuteczność modelu demokratycznego oraz integralność Unii Europejskiej, kierując niektóre państwa europejskie w kierunku odwrócenia tradycyjnych sojuszy, co wykorzystywane jest nie tylko przez Państwo Środka, ale także Federację Rosyjską.

Rosja – zdrowy człowiek w chorym świecie

Podobnie jak Chiny, Federacja Rosyjska posiada przewagę w walce informacyjnej powodowaną autorytarnym charakterem rządów i bardzo dużą kontrolą nad środkami masowego przekazu. Pozwala to Rosji formować swój obraz w łatwy sposób. Działania Kremla dążą do pokazania siły i odporności kraju na kryzysy, także te epidemiologiczne.

Stan wyjątkowy w Rosji wprowadzono 5 marca, ale jeszcze 14 marca Rosja uparcie twierdziła, że globalna epidemia jej nie dotyczy, pozując jako zdrowy człowiek w chorym świecie. Służby medyczne FR donosiły wtedy o 45 przypadkach zakażenia, podczas gdy rosyjscy lekarze donosili, że pacjenci z objawami zapalenia płuc nie są dodatkowo diagnozowani.

Narracje Rosji, podobnie jak narracje Chin można podzielić na dwie zasadnicze kategorie – narracje polityczne i gospodarcze. Narracje o charakterze politycznym nie wybiegają poza utarte już meta narracje forsowane przez FR dążące na poziomie strategicznym do:

  • Przedstawienia Rosji jako ostoi „normalności w zmieniającym się świecie”;
  • Przedstawienia Rosji jako mocarstwa, które radzi sobie z epidemią lepiej niż reszta świata;
  • Podważenia integralności UE;
  • Podważenia pozycji USA jako dominującego podmiotu stosunków międzynarodowych;

Narracje o charakterze gospodarczym dążą do zapewnienia stałego popytu na węglowodory.

Rosja – narracje polityczne i wizerunkowe

Poczynając od kryzysu uchodźczego, Federacja Rosyjska rozpoczęła szeroko zakrojoną kampanię dążącą do przestawienia się jako kraj konserwatywny, który nie jest dotykany przez problemy otwartego, liberalnego społeczeństwa dzięki stosowaniu „normalnych i zdroworozsądkowych rozwiązań”.

Budowa takiego wizerunku jest kluczowa dla późniejszego angażowania konserwatywnych i prawicowych grup społecznych poza granicami Rosji, ale także dla konsolidacji i utrzymania władzy w Rosji.

Narracje wizerunkowe bardzo często można traktować jako „technologię podwójnego przeznaczenia”. Mają one ocieplać wizerunek Federacji Rosyjskiej, jednocześnie wbijając klin pomiędzy państwa zrzeszone w Unii Europejskiej i NATO. Wybitnie dobrym przykładem takiej operacji jest wysłanie przez Rosję pomocy medycznej dla Włoch, które zostało wykorzystane na kilku bardzo istotnych płaszczyznach.

21 marca rosyjski MON zadeklarował, że jest gotowy do wysłania pomocy humanitarnej do Włoch. Deklaracja była wynikiem rozmowy telefonicznej Putin – Conte, w której prezydent Rosji zadeklarował gotowość wysłania do Włoch ośmiu mobilnych zespołów medycznych oraz samochodów przystosowanych do rozpylania środków dezynfekujących i różnego sprzętu medycznego. Pomoc medyczna trafiła do Włoch już w niedzielę 22 marca (7 samolotów Ił-76). Kolejne transze pomocy dotarły do Włoch 23 marca (2 samoloty Ił-76) i w piątek 24 marca (5 samolotów Ił-76). Samoloty opatrzone były napisami nawiązującymi do filmów o Jamesie Bondzie – From Russia With Love. Według deklaracji zawierały one 8 grup specjalistów, z których każda zawierała wirusologa, epidemiologa, lekarza specjalistę od chorób oddechowych oraz pielęgniarki. Każda z grup miała być wyekwipowana w sprzęt diagnostyczny i dezynfekujący oraz rosyjskie testy na obecność koronawirusa. Krótko po wysłaniu pomocy w rosyjskich mediach zaczęły pojawiać się głosy mówiące, że w ramach wzajemności Włochy powinny wyłamać się z sankcji nałożonych przez UE na Rosję.

Zgodnie z listem rosyjskiego ambasadora we Włoszech opublikowanym w La Stampie, rosyjscy eksperci zajmą się sanityzacją przeludnionych obszarów Bergamo[5]. Rosyjskie wojska poruszają się więc po drogach wykorzystywanych także przez wojska NATO, znajdujących się w bezpośrednim pobliżu bazy lotniczej NATO w pobliżu Wenecji.

Pomoc rosyjska na tym etapie budzi wątpliwości – została wydelegowana przez Ministerstwo Obrony i składa się raczej z wysokiej rangi oficerów niż lekarzy, którzy normalnie są częścią wysyłanej pomocy humanitarnej. Dodatkowym „szkopułem” jest fakt, iż 80% wysłanego sprzętu jest bezużyteczne w walce z koronawirusem[6].

Operacja niesienia pomocy dla Włoch została także wykorzystana do pogorszenia relacji na linii RP – Włochy. 24 marca rosyjski portal dezinformacyjny – Sputnik powołał się na tweet Aleksieja Puszkowa, który napisał na portalu społecznościowym: Polska nie przepuściła rosyjskich samolotów z pomocą dla Włoch poprzez swoją przestrzeń powietrzną. Jest to podłość na poziomie polityki publicznej. Tym bardziej że pomoc trafiła do sojusznika Polski w UE i NATO. Odtąd Rosja nie powinna wychodzić Polsce naprzeciw. W niczym![7]. W sieci bardzo szybko znalazły się też grafiki obrazujące przelot samolotów z pomocą humanitarną nad Morzem Czarnym i Bałkanami. Informacja ta została również powielona przez dziennikarzy Russia Today, Sputnika oraz boty internetowe. Reakcja polskiego MSZ, które wydało oficjalne dementi mówiące, że strona rosyjska nie wystąpiła o przelot przez polską przestrzeń powietrzną pozwoliła ograniczyć zasięg tej operacji. Niestety specyfika tego typu fake newsów sprawia, że gdy raz zaistnieją one w świadomości odbiorców, najczęściej nie są później weryfikowane. News ten wpływa nie tylko na wzajemne relacje RP – Włochy, ale także podważa zaufanie obywateli włoskich do państw sojuszniczych NATO i samej UE.

Cele, jakie Federacja Rosyjska chciała zrealizować przy pomocy wysłanej pomocy humanitarnej to:

  • Wywarcie presji na Włoszech dotyczącej zniesienia sankcji gospodarczych;
  • Podważenie i deprecjacja roli UE w zwalczaniu koronawirusa;
  • Stopniowe podważanie miejsca Włoch w UE i NATO;
  • Deprecjacja pomocy udzielonej Włochom przez inne kraje i pogorszenie wzajemnych relacji na linii tych państw;
  • Promocja wizerunku Rosji jako kraju, który jest na tyle sprawnie zarządzany, że jest w stanie udzielać pomocy międzynarodowej;
  • Amplifikacja nastrojów anty unijnych i anty natowskich we Włoszech;
  • Podważanie zaufania obywateli do państwa;
  • Zyskanie obecności wojskowej (a co za tym idzie zdolności operacyjnych) w pobliżu strategicznych baz NATO.

We wtorek 31 marca Ministerstwo Obrony Rosji wysłało podobną pomoc medyczną do USA. Należy zakładać, że cele realizowane przez Federację Rosyjską są podobne również w tym przypadku.

Rosja – narracje gospodarcze — OZE nie daje bezpieczeństwa, szczególnie w porównaniu do węgla

Rosja podobnie jak Chiny zostanie w bardzo dużym stopniu dotknięta kryzysem gospodarczym, który wywoła epidemia koronawirusa. Stale spadające ceny ropy sięgnęły już poziomów z marca 1999 roku (tj. 13USD/bbl)[8]. Prawdopodobnie z powodu zerwanej umowy OPEC dotyczącej ograniczeń w wydobyciu będą one dalej spadały. Prognoza taka jest umocniona agresywnymi działaniami Arabii Saudyjskiej, która oferuje swoją ropę naftową europejskim rafineriom znacznie poniżej ceny akceptowalnej dla Federacji Rosyjskiej. Ze względu na niską cenę ropy prognozuje się także współtowarzyszącą jej dewaluację Rubla, która dodatkowo może pogłębić kryzys gospodarczy w Federacji Rosyjskiej.

Czynniki ekonomiczne zmuszają Rosję do zaostrzenia kursu dezinformacyjnego dotyczącego energetyki. Od lat Federacja Rosyjska prowadzi działania utrudniające państwom ościennym uzyskanie niezależności energetycznej, a także promujące energetykę opartą na węglowodorach. W najbliższych miesiącach należy spodziewać się znacznego nasilenia takich działań.

Polska jest szczególnie podatna na działania dezinformacyjne w tym zakresie, ze względu na bardzo silne górnicze związki zawodowe, które posiadają znaczny kapitał polityczny, po który chętnie sięgają w negocjacjach z kolejnymi rządami. Dlatego na polskim kierunku należy spodziewać się narracji:

  • Krytykujących odejście od węgla jako głównego paliwa dla energetyki;
  • Krytykujących rozwój OZE (głównie wiatru i fotowoltaiki);
  • Krytykujących inwestycje w atom;
  • Krytykujących inwestycje w energetykę opartą na wodorze;
  • Wspierających podział na linii górnictwo – państwo i górnictwo – społeczeństwo.

Jedna z popularniejszych narracji forsowanych w mediach mówi o tym, kryzys epidemiologiczny udowodnił, że OZE nie stanowią alternatywy dla węgla, który jest jedynym gwarantem polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Podkreśla się w niej, że koronawirus przerwał łańcuchy dostaw z Chin negatywnie odbijając się na rynku. O ile jest to prawda i epidemia spowalnia rozwój fotowoltaiki, o tyle trzeba pamiętać, że duże inwestycje OZE, takie jak np. morska energetyka wiatrowa mogą być realizowane przy pomocy polskiej i europejskiej gospodarki. Co więcej, mogą one stanowić impuls niezbędny do przezwyciężenia nieuchronnego spowolnienia gospodarczego. Trzeba też zauważyć, że działająca farma wiatrowa lub słoneczna jest dużo mniejszym obciążeniem z epidemiologicznego punktu widzenia niż kopalnia i elektrownia węglowa.

Kwestie energetyczne, a w szczególności węglowe są także elementem kombinacji dążącej do osłabienia pozycji Polski w Unii Europejskiej. Dzieje się to w oparciu o dwa główne obszary działania:

  • Osłabienie pozycji RP w strukturach UE;
  • Osłabienie zaufania społecznego w Polsce w stosunku do struktur UE.

Relatywnie łatwo jest wytłumaczyć polskiemu społeczeństwu podwyżki cen prądu oraz kryzys w górnictwie działaniami UE, które dążą do ochrony klimatu. Wszelkie nawoływanie do odejścia od unijnych mechanizmów, a także wyłamywanie się z europejskiej solidarności osłabia pozycję RP w strukturach Unijnych, co negatywnie odbija się na wynikach kolejnych negocjacji, co jest szczególnie ważne w roku budżetowym. To z kolei przekłada się na mniejsze fundusze UE dla poszczególnych gałęzi gospodarki, co z kolei osłabia poparcie społeczne dla członkostwa Polski w UE, dopełniając w ten sposób cyklu, który ma charakter spirali. Unia Europejska, o czym często zapominają politycy nowego pokolenia, jest gwarantem bezpieczeństwa oraz stabilnej gospodarki europejskiej. Dlatego odwracanie się od jej struktur w czasach kryzysu podważa bezpieczeństwo RP, co jest bezpośrednim celem Federacji Rosyjskiej.

Rosja – testowanie możliwości operacyjnych

Epidemia koronawirusa traktowana jest przez Federację Rosyjską jak poligon doświadczalny pozwalający przeprowadzać nie tylko kombinacje dyplomatyczne, ale także zaczepne akcje informacyjne na poziomie operacyjnym, które mają na celu destabilizację poszczególnych regionów i wpływ na wydarzenia realne przy jednoczesnym wypełnianiu celów strategicznych.

Przykładem skutecznie przeprowadzonej kombinacji informacyjnej, która skończyła się lokalnymi protestami, jest operacja przeprowadzona 20 lutego w Nowym Sanżarym. Skuteczna manipulacja opinią publiczną doprowadziła do protestów i zamieszek spowodowanych przez lokalną ludność, która wystąpiła przeciwko przyjęciu przez miasto uchodźców objętych kwarantanną po powrocie z regionów Chin objętych epidemią[9].

Operacja ta zawierała kilka bardzo charakterystycznych elementów, które należy zdiagnozować i poddać analizie w celu zrozumienia jak budowane są tego typu kombinacje informacyjne.

Podstawą dla działań informacyjnych było budowanie nastroju strachu w społeczeństwie. Sprzyjającą okolicznością była duża penetracja rynku medialnego przez media kontrolowane przez Federację Rosyjską.

Strach generowany przez media został wzmocniony organicznym rozsiewaniem plotek – do dziennikarzy został wysłany z adresu ukraińskiego Ministerstwa Zdrowia e-mail mówiący o tym, że na Ukrainie potwierdzono 5 przypadków COVID19 namawiający jednocześnie, żeby poinformować o sytuacji rodzinę oraz znajomych. Pomimo dementi Ministerstwa oraz reakcji odpowiednich służb trzeba zakładać, że plotka taka (podobnie jak wiele podobnych plotek krążących w drugiej połowie lutego w polskiej sferze informacyjnej) zyskała bardzo dużą penetrację społeczną. Ten sposób rozpowszechniania informacji jest szczególnie skuteczny, pozwala bowiem na późniejszym etapie operacji podważać wszystkie komunikaty rządowe, bazując na bardzo pierwotnych instynktach mówiących, że informacja pozyskana z nieoficjalnego i wiarygodnego dla odbiorcy źródła jest cenniejsza i bardziej wiarygodna.

W kolejnym etapie działań wykorzystano pro rosyjskiego polityka – Siergieja Cherednichenko, który jako pierwszy (19 lutego) ujawnił, że osoby powracające z zagrożonego regionu zostaną poddane kwarantannie w Nowym Sanżarym. Władze lokalne zostały poinformowane o tym, że przyjmą autobus z osobami na kwarantannie od 12 do 24h później. Po fali podejrzeń odnoszących się do źródła informacji Cherednichenko zmienił (za pomocą edycji) czas opublikowania swojego posta. Jego wpis na Facebook’u przyciągną ponadprzeciętną uwagę. Przy średniej 10 udostępnień, informacja o Nowym Snażarym została udostępniona 373 razy, co sugeruje wykorzystanie trolli internetowych oraz botów.

Cała kombinacja została uzupełniona przez działania informacyjne prowadzone za pośrednictwem mediów społecznościowych. 19 lutego wieczorem rozpoczęto masowe tworzenie grup na Facebook’u[10], w których ok. 20 kont (zlokalizowanych poza regionem) podsycało strach i nawoływało do protestów, a nawet agresji. Co ciekawe niektórzy użytkownicy portalu społecznościowego byli dodawani do tych grup bez własnej woli. Wykorzystanie mediów społecznościowych w ten sposób pozwoliło osiągnąć masę krytyczną niezbędną, aby skłonić ludzi do wyjścia na ulice i rozpoczęcia protestów.

Protesty te były z kolei relacjonowane przez rosyjską telewizję i anty ukraińskich blogerów. Podobnie jak w przypadku innych kombinacji informacyjnych istotnym czynnikiem wydarzeń w Nowym Sanżarym była symboliczna data. 20 lutego jest rocznicą masakry aktywistów zebranych na Euromajdanie przez policję. Symbolika tych wydarzeń wzmocniła znaczenie tego incydentu oraz jego wpływ na odbiorców, szczególnie rosyjskich i ukraińskich.

Operacja ta pokazuje, że Federacja Rosyjska, przy odpowiednim katalizatorze jest w stanie w relatywnie łatwy sposób przeprowadzić kombinację informacyjną o znaczeniu co najmniej operacyjnym. Podobne kombinacje można wykorzystać w czasie kryzysu do blokowania dróg, lub infrastruktury krytycznej. Mogą się one także stać zarzewiem poważniejszych kryzysów w tym zamieszek o charakterze antyrządowym na praktycznie dowolnym tle. Sprawnie przeprowadzona operacja tego typu może być również bronią w walce gospodarczej (np. pojawiająca się w pierwszym tygodniu kwietnia informacja o możliwości zamrożenia kont bankowych przez rząd). Analiza tej oraz podobnych kombinacji (przeprowadzanych np. w Orzyszu) pokazuje, że modus operandi tego typu działań jest bardzo podobny. Każe on przede wszystkim zachować bardzo dużą czujność dziennikarzom, a także wzmożoną uwagę służb, szczególnie a pobliżu dat, które mogą zostać uznane za symboliczne.

Podsumowanie i wnioski

Kryzys związany z rozprzestrzenianiem się koronawirusa dotyka społeczeństwa na bardzo wielu płaszczyznach. Bardzo cenna jest obserwacja Nikit Malik przywołana przez Sylwię Gliwę na łamach Defence24, która zwraca uwagę na to, że kryzys ten wykorzystywany jest przez grupy ekstermistyczne do radykalizacji i werbunku członków. Koronawirus bez wątpienia wzmocni także, za pośrednictwem atawistycznego odruchu zamykania granic, nastroje anty unijne i anty globalizacyjne, co bez wątpienia zostanie skrzętnie wykorzystane przez wiele podmiotów stosunków międzynarodowych.

Konsekwencją epidemii i związanych z nią działań na polu informacyjnym prowadzonych przez Chiny i Federację Rosyjską może być relatywnie głęboki kryzys demokracji liberalnej, która wydaje się sprawdzać gorzej niż ustroje autorytarne w walce z koronawirusem. Kryzys ten może przełożyć się także na kryzys instytucji międzynarodowych – w szczególności UE i WHO.

Rozprzestrzenienie się epidemii pokazuje, jak skuteczną bronią mogą stać się media społecznościowe, szczególnie w kontekście propagowania i rozprzestrzeniania plotek. Rządy narodowe będą musiały w najbliższych latach znaleźć odpowiednią strategię zarządzania podobnymi kryzysami i obawami społecznymi, które się wraz z nimi rodzą. Dużą rolę w takich działaniach odegra transparentność rządów i jak najpowszechniejszy dostęp do informacji publicznej, pozwalający obywatelom weryfikować spływające do nich z różnych źródeł informacje.

Koronawirus pokazuje również, że niezbędne są środki skutecznego informowania o działaniach także na poziomie UE, która pomimo wysyłanej pomocy nie zyskała nawet ułamka gratyfikacji, którą zyskały Chiny oraz spółki chińskie, czy Federacja Rosyjska, której pomoc była iluzoryczna.

Nasilenie operacji dezinformacyjnych, szczególnie tych mających na celu destabilizację poszczególnych gałęzi gospodarki będzie się w najbliższych latach nasilało. Strategiczną koniecznością z punktu widzenia Polski wydaje się być w tej sytuacji zbliżenie z obecnymi sojusznikami – tj. Unią Europejską oraz NATO i niedopuszczenie do utraty inicjatywy we wzajemnych stosunkach międzynarodowych, szczególnie jeśli chodzi o relacje gospodarcze.

Główną społeczną konsekwencją epidemii będzie wzrost nastrojów radykalnych. Ludzie zamknięci na kwarantannie będą szukali ujścia źródła swoich frustracji, najprawdopodobniej obwiniając za wszystko rządy i obecne instytucje. Przeciągająca się epidemia i następujące spowolnienie gospodarcze może wynieść do władzy partie odznaczające się radykalnymi programami, proponujące proste populistyczne rozwiązania sytuacji oparte o wycofywanie się z interakcji międzynarodowych. Osłabienie europejskich sojuszy zostanie wykorzystane przez Chiny, które będą mogły przyjąć dominującą rolę we wzajemnych relacjach z poszczególnymi krajami europejskimi, czego nie mogą zrobić w przypadku całej UE.


[1] https://forsal.pl/artykuly/1462220,zamiast-z-europy-pomoc-dla-wloch-nadeszla-dopiero-z-chin-wlosi-moga-tego-nigdy-nie-zapomniec-opinia.html

[2] https://twitter.com/wutingzy/status/1240661305792565248

[3] https://www.globaltimes.cn/content/1183658.shtml

[4] W Polsce maski zostały przekazane do szpitala MSWiA w Warszawie.

[5] https://www.lastampa.it/2020/03/26/news/la-lettera-dell-ambasciatore-russo-razov-a-la-stampa-1.38642247

[6] https://tvn24.pl/swiat/la-stampa-o-pomocy-rosji-dla-wloch-4514945

[7] https://www.tvp.info/47255835/kreml-znow-oczernia-polske-agresywna-kampania-z-koronawirusem-w-tle

[8] Budżet FR miał być utrzymany przy cenie 42 USD/bbl)

[9] Pełny opis sytuacji znajduje się na: http://euromaidanpress.com/2020/03/17/panic-is-worse-than-coronavirus-who-and-how-arranged-anti-evacuee-clashes-in-novi-sanzhary/

[10] Trzeba tu nadmienić, że tworzenie i penetracja grup stworzonych dla lokalnych społeczności była wykorzystana także podczas operacji dezinformacyjnych trwających w czasie wyborów w USA w 2017.

Facebook Twitter LinkedIn