Menu

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii jest unikatowym w polskich warunkach think tankiem skoncentrowanym na identyfikacji, analizie i rekomendowaniu optymalnych rozwiązań najważniejszych problemów o charakterze strategicznym dla współczesnej Polski i przyszłych pokoleń Polaków. Obszarem działalności Instytutu są kluczowe systemy funkcjonowania państwa polskiego decydujące o jego bezpieczeństwie narodowym w ujęciu perspektywicznym i długofalowym.

Autor

Artur Jagnieża

Przewodniczący Rady Fundacji Instytutu Bezpieczeństwa i Strategii

Mimo nie słabnących sporów wokół koncepcji powołania do życia Wojsk Obrony Terytorialnej na naszych oczach trwa mozolny proces tworzenia nowego Rodzaju Sił Zbrojnych jakim są Wojska Obrony Terytorialnej. Na dziś WOT to ponad 20000 żołnierzy, z czego nieco ponad 3000 to żołnierze zawodowi, a blisko 17000 to ochotnicy pełniący Terytorialną Służbę Wojskową. WOT zorganizowane są w 13 brygad obrony terytorialnej, a te z kolei w zależności od etapu organizacji, przewidzianego docelowo etatu jak i możliwości demograficznych danego województwa składają się z dowództwa, kompanii dowodzenia, kompanii logistycznej, kompanii saperów, kompanii wsparcia oraz jednego do pięciu batalionów lekkiej piechoty.[1] W sposób naturalny najbardziej zaawansowany proces budowy WOT odbywa się w województwach podkarpackim, lubelskim oraz podlaskim. Z kolei w województwie opolskim proces budowy WOT właściwie dopiero się rozpoczyna.

Gotowi na elastyczność

Trudno nie uznać, iż projekt budowy WOT jest na obecnym etapie dość sprawnie realizowanym przedsięwzięciem. Składa się na to kilka przyczyn, do których bezsprzecznie należy zaliczyć fakt, iż budową WOT zajmują się wojskowi fachowcy z linii, wywodzący się z jednostek specjalnych oraz świetni zweryfikowani na froncie oficerowie (vide pułkownik Grzegorz Kaliciak obecny dowódca 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, wcześniej pełniący służbę m.in. w PKW w Iraku oraz PKW w Afganistanie). Jednak sukces WOT nie byłby w mojej opinii możliwy przede wszystkim bez bardzo pozytywnego odbioru samej inicjatywy przez społeczności lokalne. Pomijając fakt obiektywnych trudności, które w dużej mierze determinuje funkcja demografii w poszczególnych województwach, pozytywnym zaskoczeniem jest nie tylko zainteresowanie wstąpieniem w szeregi WOT jak i chyba jeszcze bardziej wykształcenie ochotników. Okazało się bowiem, że do Terytorialnej Służby Wojskowej akces zgłasza się wiele osób po studiach wyższych, które w społecznościach lokalnych są m.in. wychowawcami młodego pokolenia oraz naturalnymi liderami elit. Mam tu na myśli w pierwszej kolejności nauczycieli, dyrektorów szkół, ale także lokalnych drobnych przedsiębiorców. Trudno nie skonstatować, iż uruchomiona kiedyś przez Stowarzyszenie Obrona Narodowa kampania społeczna pod hasłem „Odbudujmy Armię Krajową” na naszych oczach materializuje się.

Wspomniane niedobory demograficzne w części terytorium państwa są z kolei równoważone nadwyżkami ochotników w innych województwach. Stąd też po stronie Dowództwa WOT pojawiła się myśl, aby odejść od pierwotnych planów zakładających budowę brygad obrony terytorialnych w każdym województwie na rzecz rozwiązania, w którym tam gdzie istnieją spore nadwyżki chętnych rozwijać nowe pododdziały WOT, natomiast tam gdzie ochotników jest mniej, ograniczyć pierwotne zamiary do budowy konkretnych batalionów lekkiej piechoty. Konsekwencją takiego podejścia będzie prawdopodobnie odejście od zamiaru budowy na tym etapie dowództw brygad obrony terytorialnej w województwach opolskim i lubuskim, a powstałe tam bataliony lekkiej piechoty na tym etapie zostaną podporządkowane odpowiednio dowódcom brygad WOT na Śląsku i Wielkopolsce.

Nową inicjatywą dotycząca rozbudowy struktur WOT jest powołanie oficjalnie 6 czerwca Zespołu Działań Cyberprzestrzennych (ZDC), który docelowo ma składać się ze 100 żołnierzy z czego 90 będzie ochotnikami Terytorialnej Służby Wojskowej. Trudno dziś przewidzieć w jakim kierunku będzie ewoluować ta inicjatywa, niemniej w mojej opinii ZDC będzie składał się zarówno z elementów działających przy Dowództwie WOT, jak i elementów działających lokalnie, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę potrzebę prowadzenia działań informacyjnych oraz dezinformacyjnych w wymiarze lokalnym.

Wezwanie do powszechności

Zgodnie z uznaną przez środowisko akademickie definicją zawartą w Słowniku z zakresu bezpieczeństwa narodowego opracowanym jeszcze przez Akademię Obrony Narodowej, obrona terytorialna stanowi część systemu militarnego przygotowaną do prowadzenia wspólnie z wojskami operacyjnymi, pozamilitarnymi ogniwami obronnymi i społeczeństwem obrony powszechnej państwa. Jej celem jest przygotowanie i prowadzenie obrony rejonów oraz obiektów na obszarze całego kraju, stwarzanie warunków do rozwinięcia i działania wojsk operacyjnych oraz podjęcia działań regularnych w masowej skali, a także wspieranie pozamilitarnych działań obronnych. Obejmuje ona terytorialne organy dowodzenia, wojska obrony terytorialnej i wojskowe elementy operacyjnego przygotowania obszaru kraju do obrony, a w okresie zagrożenia i wojny także wszystkie stacjonarne jednostki i instytucje wojskowe, straż graniczną oraz inne formacje zmilitaryzowane, włączane w skład sił zbrojnych.

Stąd dziś równolegle do trwającego procesu budowy WOT, wraca zagadnienie imperatywu powszechności obrony terytorialnej, jako niezbędnego warunku efektywności systemu obrony terytorialnej. Wydaje się, że konieczność budowy powszechności OT w praktyce wymusi życie, co w sposób pośredni potwierdzają wydarzenia z ostatnich tygodni związane z działaniami państwa w obliczu zagrożeń lokalnych społeczności skutkami katastrof naturalnych jakie dotknęły południową Polskę i Lubelszczyznę. Praktyka pokazała, iż najszybszą, a zarazem najskuteczniejszą pomoc poszkodowanym były w stanie nieść  w pierwszej kolejności zorganizowane na miejscu struktury Ochotniczych Straży Pożarnych, jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz siły i środki Wojsk Obrony Terytorialnej zorganizowane w ramach brygad w województwach Karpackim, Lubelskim, Małopolskim oraz Śląskim w oparciu o lokalne bataliony lekkiej piechoty.

Należy jednak zaznaczyć, iż podejście takie (holistyczne) wymaga po pierwsze wyobraźni polityków, a po drugie rządowej inicjatywy ustawodawczej, której liderem legislacyjnym powinien być  nie tylko minister obrony narodowej, ale także minister spraw wewnętrznych. W obliczu faktycznego zagrożenia wojennego armia w tym WOT muszą mieć pełne oparcie i poparcie społeczne, co jest warunkiem sine qua non jakiegokolwiek myślenia o sukcesie w odparciu potencjalnej agresji. Z tego względu z dużym zainteresowaniem warto obserwować pilotażowy projekt jaki w przyszłym roku ma być uruchomiony w Łódzkiej Brygadzie Obrony Terytorialnej w oparciu o batalion lekkiej piechoty w Zgierzu którego istota zakłada, iż batalion ten w całości będzie składał się żołnierzy Terytorialnej Służby Wojskowej zarówno jeśli chodzi o kadrę oficerską jak i żołnierzy.

Wyzwania zakupowe

Wojska Obrony Terytorialnej podobnie jak pozostałe Rodzaje Sił Zbrojnych RP stoją przed trudnym w polskich warunkach wyzwaniem realizacji zakupów potrzebnego sprzętu wojskowego. Sprawa ta jest trudna z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze musi to być sprzęt spełniający wymogi współczesnego pola walki, co niestety nie zawsze idzie w parze z ofertą na rynku, w tym także ofertą części podmiotów działających w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej, które jeszcze do tego nader często oferują uzbrojenie w cenach dużo wyższych niż podobne produkcje oferowane przez regionalnych oferentów z zagranicy. Problem ten narasta zresztą od dwóch dekad i nie jest zjawiskiem nowym, natomiast jest zjawiskiem pogłębiającym się. Po drugie musi to być sprzęt spełniający specyficzne potrzeby WOT w odniesieniu do realizacji przewidzianych przez WOT zadań. Po trzecie wskazane jest, aby był to sprzęt produkowany w polskim przemyśle obronnym, co powinno dotyczyć zarówno podmiotów publicznych jak i niepublicznych.

W tym kontekście zupełnie niezrozumiałe jest wstrzymanie przez MON decyzji o wciągnięciu na listę uzbrojenia zakontraktowanej umową w listopadzie 2017 roku amunicji krążącej WARMATE, której pierwszą partię WOT a także Jednostka Wojskowa Nil odebrały od producenta WB Eletronics już kilka miesięcy temu. Brak tej decyzji uniemożliwia doposażenie i nasycenie Wojsk Lądowych oraz WOT kolejnymi egzemplarzami WARMATE. Aby pokazać irracjonalność takiego postępowania MON trzeba też wiedzieć, iż WB Electronics zaprezentowała publicznie udoskonalony wariant nowej amunicji krążącej w postaci WARMATE2, który w takiej sytuacji stanie się prawdopodobnie obiektem zainteresowania kolejnych armii z zagranicy, a nie rodzimych sił zbrojnych.

Brak na dziś decyzji w przedmiocie zakupu niezbędnej na potrzeby WOT lekkiej przenośnej broni przeciwpancernej zdolnej do rażenia broni pancernej i zmechanizowanej agresora w trakcie obrony prowadzonej szczególnie na obszarach zurbanizowanych stanowi istotne zaniechanie MON i tak naprawdę wymaga osobistego zainteresowania się tą sprawą ministra obrony narodowej, którego energię dziś pochłania zajmowanie się kontraktowaniem ważnych wysokokosztowych zakupów z zakresu obrony przeciwrakietowej, czy podnoszonej ostatnio kwestii zakupu przez SZ RP samolotów F-35.

Trudno też w planowaniu zakupów na potrzeby WOT nie brać pod uwagę doświadczeń pola walki na Ukrainie. Stamtąd przychodzi zaś ważny sygnał, iż strona rosyjska przywiązuje dużą wagę do działań w zakresie walki radioelektronicznej. To od razu winno determinować pytanie, czy nasze zdolności odnośnie woli prowadzenia lokalnej obrony, nie zostaną sparaliżowane w pierwszej kolejności w zakresie łączności. Co zatem z wyposażeniem WOT w indywidualne bezpieczne smartfony, a także radiostacje które nie będą a priori namierzane przez rosyjską artylerię, czego nader często doświadczała w trakcie dotychczasowych walk strona ukraińska. Pytania te tylko podnoszą wagę decyzji jakie należy podejmować jeśli chodzi o konieczność wyposażania WOT w nowoczesny sprzęt.

[1] Obecne brygady WOT to:

  • 1 Podlaska Brygada Obrony Terytorialnej im. płk Władysława Liniarskiego ps. „Mścisław”;
  • 2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej im. mjr Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”;
  • 3 Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej im. płk Łukasza Cieplińskiego;
  • 4 Warmińsko-Mazurska Brygada Obrony Terytorialnej im. kpt. Gracjana Klaudiusza Fróga ps. „Szczerbiec”;
  • 5 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej im. st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”;
  • 6 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej im. rtm. Witolda Pileckiego;
  • 7 Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej im. kpt. mar. Adama Dedio;
  • 8 Kujawsko-Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Elżbiety Zawackiej, ps. „Zo”;
  • 9 Łódzka Brygada Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Stanisława Sojczyńskiego, ps. „Warszyc”;
  • 10 Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej im. mjr. Eugeniusza Gedymina Kaszyńskiego, ps. „Nurt”;
  • 11 Małopolska Brygada Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Leopolda Okulickiego, ps. „Niedźwiadek”;
  • 12 Wielkopolska Brygada Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Stanisława Taczaka;
  • 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej im. ppłk. Tadeusza Puszczyńskiego, ps. „Konrad Wawelberg”
Facebook Twitter LinkedIn